dobra książka,  minimalizm

Recenzja książki Chcieć Mniej, Minimalizm w praktyce Katarzyny Kędzierskiej

Kiedy byłam studentką dzieliłam z koleżanką malutki pokoik na stancji. Miałyśmy dwa meble z całej meblościanki w stylu PRL na wysoki połysk. Nie dziwię się z resztą, że nic więcej. Zwyczajnie się nie zmieściło. Na swoje ubrania miałam chyba tylko dwie półki i uwaga – mieściłam się ze wszystkim co posiadałam. To chyba jeden z najszczęśliwszych okresów w moim życiu. Miałam bratnią duszę, miałam swoje studia i paczkę znajomych. Nie potrzebowałam rzeczy, żeby zapełniać jakaś lukę. Luki nie było. I o tym właśnie jest książka Kasi o zapełnianiu swojego życia tym co ważne, a nie rzeczami.

Można powiedzieć, że książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza jest bardziej filozoficzna. Czemu kupujemy, po co kupujemy, czemu kupujemy i mamy za dużo. Druga zaś jest bardziej praktyczna. Autorka dzieli się sposobami na życie wedle minimalizmu, wprowadzaniu zmian i trudności z jakimi możemy się natknąć podczas swojej zmiany.

Recenzja książki Chcieć Mniej, Minimalizm w praktyce Katarzyny Kędzierskiej

Co najbardziej zapamiętam z książki

Książka zaczyna się od spisu wymówek „dlaczego nie można zostać minimalistą”. Zapewne autorka spotkała się z tymi wszystkimi od czytelników podczas pisania bloga. Podoba mi się wyjaśnienie, że minimalizm to świadoma decyzja skupiająca się na tym co najważniejsze. Mówiąc że nie jest to chwilowa moda czy kaprys. Zawsze minimalizm kojarzyłam z bielą i jakimiś wymyślnymi małymi dodatkami. Tymczasem Autorka podkreśla, że można kochać kolory i jednocześnie być minimalistą.

Najcudowniejszą radę jaką znalazłam u Kasi to zawężanie możliwości wyboru! Steve Jobs codziennie ubierał się w czarny golf i dżinsy przez co nie musiał zastanawiać się nad ubiorem, kiedy musiał tego dnia podejmować kilkadziesiąt innych decyzji. Rozwiązaniem sytuacji jest minimalizm jako narzędzie do posiadania tylko rzeczy niezbędnych.

Czym dla Ciebie jest dobrobyt?

Według dziadka Autorki dobrobyt to sterta puchowych poduszek, […] im więcej tym lepiej. Według moich rodziców chyba telewizor. Nie mamy już telewizora kilka lat i wciąż spotykam się ze zdziwieniem „jak to”? Ja osobiście uważam, że nie potrzebuję i jest to element mojego minimalistycznego życia. Czego jeszcze nie mam jaki minimalista? Mnóstwa poduszek, zasłon, firanek (mam rolety dzień-noc), dywanów. Mój niewielki stan posiadania tekstyliów jest także wymuszony alergią na roztocze. Im mniej puchowych rzeczy, tym mniejsza potrzeba sprzątania i przyjaźniejsze otoczenie dla mojego zdrowia. Z czym ja kojarzę dobrobyt? Chyba z możliwością podróżowania.

Pieniądze a szczęście

Już dawno badania udowodniły, że szczęście człowieka zależne jest od pieniędzy tylko do pewnego poziomu. Po przekroczeniu tej magicznej liczby pieniądze nie mają wpływu na samopoczucie. Co więcej Autorka dzieli się wskazówkami jak nie kupować więcej. No i pada moje ulubione pytanie, które nadużywa mój mąż „Czy to jest Ci naprawdę potrzebne?”

Między zachcianką a potrzebą

„Kupiłabym sobie coś ładnego”

Czy potrzebujesz bo nie masz się w co ubrać czy masz szafę wypełnioną po brzegi i nie wiesz jak spędzić sobotę i właśnie wymyśliłaś, że zakupy to dobry pomysł?

Jak mieć więcej czasu

Tutaj przytoczę trzy cytaty które najlepsze cytaty, które wyjaśnią ten podpunkt

Czas to system naczyń połączonych. Żeby zwiększyć jego ilość w jednym miejscu, jednocześnie musimy go odjąć w innym. Co najważniejsze czas nie ulega zwrotowi. Źle wykorzystałam czas, poproszę z powrotem moje trzy godziny

Mniej przedmiotów równą się z mniejszej potrzebie pieniędzy, to z kolei oznacza mniej pracy. Odzyskuję czas, który mogę przeznaczyć na sprawy, które w danej chwili są dla mnie ważne.

Olej ludzi którzy krytykują Twoje życie

W całości zależni jesteśmy od cudzych sądów i to wydaje nam się największym dobrem, co cieszy pochwałą i popytem wśród pospólstwa, nie to bynajmniej, co rzeczywiście zasługuje na pochwałę i popyt – napisał rzymski filozof Seneka.

Wspaniale, że Autorka przytoczyła ten cytat. Jest aktualny i w czasach współczesnych. Co więcej zapewne przekonałaś się na własnej skórze jak to jest walczyć z krytyką, kiedy próbowałaś coś zmienić. Piękne przedmioty kupowane według mody podyktowanej przez najnowsze trendy nie uczynią Cię lepszym człowiekiem.

Szkoda wyrzucić bo…

Masz szufladę/skrzyneczkę/pudełko/półkę rzeczy, które w sumie nie są do niczego potrzebne, ale szkoda wyrzuić bo… (i tu wstaw dowolną wymówkę)?

doskonale rozumiem specyficzną więź, która łączy nasz z przedmiotami. Wyznaczają one rytm naszego życia, dokumentują jego etapy i stają się świadkami naszej historii. Jednak kilka stron dalej jest wspaniałe zdanie z którym zgodzę się w 100% „jak będziesz kurczowo trzymać się przeszłości nie nauczysz się żyć tu i teraz.

Zapytałam się kiedyś koleżanki czy nie uważa, że studia to najwspanialszy okres w naszym życiu. Odpowiedziała, że stara się by każdy okres w jej życiu był wspaniały. Dalej widzę, że bierze z życia jak najwięcej.

Im mniej wiesz tym lepiej śpisz czyli jak nie oglądać wiadomości

Mogłabym z Autorką przybić piątkę. U mnie też w domu rodzinnym były oglądane wieczorne wiadomości. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, że mimowolne słuchając tego chłoniemy tyle zła. Bo oczywiście dobre informacje podawane są niezwykle rzadko. Czemu? Bo sprzedaje się krew i trupy. Niestety. Detoks informacyjny to coś co możesz zrobić dla swojego zdrowia psychicznego. Wyłącz telewizor i posłuchaj swojego ciała 🙂

Porozmawiaj ze swoim ciałem, posłuchaj co chce Ci powiedzieć

Czy warto przeczytać?

ZDECYDOWANIE!

Autorka zdecydowanie trafiła w mój gust. Książka zawiera nie tylko praktyczne porady, ale i skupia się na psychologicznych kwestiach kupowania i gromadzenia. Mimo, że minęło już kilka lat po premierze to książka jest jak najbardziej aktualna, a treści w niej zawarte uniwersalne. Projekt okładki jest prosty i elegancki co podkreśla tematykę książki. Naprawdę polecam.

 

Wszystkiego dobrego!

Joanna

%d bloggers like this: