codzienność,  szczęście

Mindfulness – chwilowa moda czy nowa filozofia życia?

„Uważność” tak po polsku można przetłumaczyć nazwę nurtu, który od kilku lat przewija się w „zachodnim” stylu życia, a coraz głośniej mówi się o nim w Polsce. Nurt ten pojawił się jako odpowiedź na nasze pędzące życie.

Jon Kabat-Zinn – „guru” mindfulness

Jest profesorem medycyny na Uniwersytecie Massachusetts, oraz autorem kilku książek. m in.”Życie piękna katastrofa”. W książce Kabat-Zinn pokazuje związek pomiędzy cywilizacyjnymi chorobami, a stresem. Według badań profesora, te dwa czynniki są ze sobą ściśle połączone. Opracował on autorski program w swojej „klinice redukcji stresu”. Jego pacjentami są ludzie z bardzo zróżnicowaną „przeszłością medyczną”, z nadciśnieniem, migrenami, chorobami serca czy rakiem. Klinika uczy jak „osiągnąć spokój ducha”. Kabat-Zinn jak nauczyciel pokazywał jak radzić sobie ze stresem, zmęczeniem bólem czy przygnębieniem. Pomaga pacjentom odzyskiwać równowagę, poprawiać jakość ich życia czy naprawiać rodzinne relacje. Brzmi jakby był cudotwórcą. Tymczasem Zinn korzysta z dobrodziejstw jogi, zen czy medytacji. Szczególnie duży nacisk w redukcji stresu kładzie na skanowanie ciała i oddychanie.

Historie w książce

W książce są opisane liczne historie osób, które trafiły do „kliniki redukcji stresy”. Mimo różnych chorób i problemów z jakim przyszli do kliniki początek ich drogi zaczynał się bardzo podobnie. Stres albo traumatyczne wydarzenia. Często pojawia się także motyw „przepracowania” i „budowania poczucia własnej wartości na sukcesach”. Niestety, to powszechne we współczesnym społeczeństwie.

Błędne koło

Coraz trudniej zatrzymać nam się na chwilę. Dostrzec coś naprawdę drobnego. Samochód, który mamy powinien być wielki, dom w którym mieszkamy przestronny, a sukces, który odnosimy wielki. Sami siebie poganiamy do działania. Nasze kalendarze i plannery wypełnione są po brzegi. Pisałam już o tym kiedyś, że sama wpadłam w wir pracy. Im więcej zadań miałam tym bardziej dopracowany był mój kalendarz i tym lepiej byłam zorganizowana. Nigdy nie byłam na kursie czy zajęciach z uważności. Po lekturze książki Kabat-Zinn i „Mądrości serca” Kornfielda, starałam się wprowadzić medytację o czym pisałam w jednym z wcześniejszych artykułów.

Moja przygoda z medytacją

„Ucz się bo jak dorośniesz to będziesz miał dobrą pracę”

Zorientowałam się, że to zdanie słyszało większość moich rówieśników (lata 90te). Wszczepiano w nas kult nauki. Trzeba iść na studia, bo po studiach na pewno będziesz mieć dobrą pracę. Obecnie lansowany jest styl życia pełen obowiązków. Kult bycia zajętym. Kilka lat temu widziałam komentarz na grupie Chujowej Pani Domu, który opisywał z przymrużeniem oka jak wygląda życie według Twittera, Snapczata, Instagrama czy Facebooka. Ludzie pływają biegają, urządzają domy, robią kinderbale, jedzą wykwintne dania, kiedy autorka komentarza odpala papierosa i już jest wieczór. Komentarz zdobył 22 tys. polubień i 1,1 tys udostępnień. A my? Oglądamy jakiś kanał na social media potem patrzymy na swoje życie i mówimy sobie „kurczę też chcę mieć taką ładniutką instagramową zastawę” więc popracuję więcej, żeby dostać awans żeby zarabiać więcej, więc będzie mnie na nią stać.

Mindfulness w skrócie

Uważność polega poprostu na byciu tu i teraz. Na zwolnieniu i obejrzeniu się dookoła. Zobaczeniu jaki nasz świat jest. Zapytaniu siebie czy jestem szczęśliwa. Tu i teraz. Czy to co robię przynosi mi radość. Czy dobrze przeżywam swoje życie? Jednym z pierwszych ćwiczeń w książce KAbat-Zinna jest uważne jedzenie rodzynki. Opisuje on by ją obejrzeć, poczuć jej skórkę. Dopiero potem się rozsmakować i delektrować się nią, aż do ostatniej nuty smaku.

Czy u mnie się sprawdziło

Po przeczytaniu książki Kabat-Zinna zaczęłam medytować. Potwierdziła także moje przekonanie o tym, że stres fatalnie wpływa na układ odpornościowy. Wspominałam już kilkakrotnie i powtórzę, że od kiedy prowadzę spokojniejszy tryb życia i dbam o wypoczynek, relaks i dietę choruję rzadziej, a kiedy już jestem przeziębiona, infekcja przebiega łagodniej. Częściej zdarza mi się także podczas spaceru nie tylko „iść”, ale i dostrzegać przyrodę czy słuchać śpiewu ptaków. Książka ta otworzyła mi też oczy na niektóre kwestie związane z moim własnym ciałem. Pisałam o tym w artykule:

Porozmawiaj ze swoim ciałem, posłuchaj co chce Ci powiedzieć

Mindfulness – chwilowa moda czy nowa filozofia życia?

Kabat- Zinn zaczął swoją praktykę lekarską w 1979 roku. Nie uważam by była to chwilowa moda z uwagi na fakt, że żyjemy coraz szybciej. Doprowadza to do coraz częstszych zachorowań na choroby cywilizacyjne. Kliniki Redukcji Stresu powstają w wielu miejscach na świecie, w Polsce również. Zastanówmy się nad swoim życiem. Zwolnijmy. Przystańmy na chwilę zobaczyć iskrzący się śnieg czy zachód słońca. Tak nie wiele, a może uczynić tak wiele.

Wszystkiego dobrego

Joanna

 

%d bloggers like this: