codzienność

#3 luźne przemyślenia o wszystkim – grudzień

Jakie są moje dalsze plany, jakie mam postanowienia i jaki był grudzień, jak i cały 2017 rok.

Blog

Myśl o własnym miejscu w sieci pojawiła się mniej więcej rok temu. Przeczytałam mnóstwo książek o psychologii, samorozwoju, szczęściu i chciałam się tym z kimś podzielić. Stąd właśnie pomysł na własne miejsce. Początkowo miało być o szumnym i modnym ostatnio mindfulness oraz jodze, ale moje poszukiwanie własnego szczęścia zawierało dużo więcej kwestii, dlatego pozwoliłam sobie na flow, zamiast ograniczać się sztywnymi ramami. Ma być o szczęściu, a każdy człowiek inaczej to definiuje.

Co nowego na blogu

Pojawiła się zakładka O MNIE 🙂 wyszłam ze strefy komfortu. Wciąż brak zdjęcia, ale wynika to z kwestii technicznych i na pewno się pojawi. Pojawiła się również zakładka DO POBRANIA, a w niej zaprojektowane przeze mnie karteczki do praktykowania wdzięczności. Ja praktykowałam wdzięczność codziennie od 1 stycznia 2017 roku i muszę przyznać udało się dobrnąć, aż do teraz i mieć dobrą myśl na koniec każdego dnia w tym roku. Planuję przeczytać wszystkie karteczki no i oczywiście będę zapisywać dobre myśli w 2018 roku.

#3 luźne przemyślenia o wszystkim – grudzień

W tym miesiącu towarzyszyły mi 3 książki. Szczęśliwy mózg o której pisałam w artykule:

Prosty sposób na wspaniały Nowy Rok

„Co z tym szczęściem”, z której napisałam recenzję (pojawi się niedługo na blogu) oraz „Wielki Ogarniacz życia” Pani Bukowej. Muszę przyznać, że tą ostatnią wchłonęłam w jeden wieczór. Cudownie napisana. W sposób humorystyczny przedstawia, że można być szczęśliwym „nie robiąc niczego”.

Grudzień to też oczywiście Święta, które minęły na obżarstwie (niestety). Siebie oszukam, męża oszukam i mogę być na etapie wyparcia, że mi nie przybyło po świętach, ale wagi nie oszukam, jest za dużo, ale pracuję nad tym 🙂 Mam też urlop między Świętami, a Nowym Rokiem co pozwoli mi częściej tu zaglądać 🙂

Aktualnie czytam:

Biografię Henryka VIII. Dla mnie jedna z ciekawszych postaci historycznych. Historia to moja pasja. Książkę, po która ponownie sięgnęłam jest „Mądrość serca” Kornfielda. To od niej właśnie zaczęła się moja przygoda ze szczęściem. Planuję napisać o niej recenzję.

Grudniowe inspiracje:

W grudniu planowałam porządki. Ale nie takie świąteczne, a wyzwanie z Sadią z Pick up limes, o czym pisałam w listopadowych przemyśleniach. Muszę przyznać, że się udało się zrealizować. Przejrzałam po prostu wszystko. W tym książki. Tu niestety nie udało się niczego pozbyć. Kocham książki i zostaną ze mną wszystkie.

W grudniu towarzyszyły mi też podcasty Lavendaire. Przesłuchałam chyba wszystkie, a przynajmniej mam taką nadzieję. Najbardziej w pamięci zapadł mi podcast z Courtney Carver. Jej stronę Bemorewithless.com widziałam już kilka lat temu. Zaintrygowało mnie to, że po zdiagnozowaniu u niej Multiple Sclerosis (co słownik tłumaczy mi jako stwardnienie rozsiane) założyła stronę by dzielić się swoją historią i pomagać w odkrywaniu radości w posiadaniu mniej. Szczerze polecam podcast Lavendaire jak i samą stroną Courtney: bemorewithless.com

https://www.lavendaire.com/lifestyle-60/

2017

Minął szybko. Zapewne większości z was towarzyszy to uczucie, że niedawno był początek 2017 roku, a już dzisiaj jest 27.12 i do końca roku został niecały tydzień. Jaki był ten rok 2017? Piękny. Planowałam, że będzie to rok zdrowia i się udało. Zaczęłam ćwiczyć, zwracać uwagę na to co jem i w jakich ilościach. Zadbałam także o zdrowie emocjonalne. Częściej się wyciszałam, chodziłam na spacery, unikałam stresu, medytowałam. Podeszłam do swojego zdrowia całościowo. Teraz, nie skupiam się na nim, tylko wtedy, kiedy łapie mnie przeziębienie, ale na co dzień. Kiedy czuję się źle, pozwalam organizmowi działać, a sama obniżam tempo swoich działań. Wiem, że świat się nie zawali jak kilka dni odpocznę. Takie nastawienie sprawiło, że nie byłam chora już prawie półtorej roku. Uważam to za niewątpliwy sukces.

Styczeń

Styczeń zawsze jest piękny. Obchodzę wtedy urodziny. W nadchodzącym roku stuknie mi 27 lat. Naprawdę nie wiem kiedy to minęło. Pamiętam jak dziś, jak broniłam magistra, a to już prawie trzy lata po studiach. Szybko minęło. Mam wiele planów co do bloga, których niestety nie mogę na razie zdradzić.W styczniu planuję także wycieczkę do Muzeum II Wojny Światowej, otwartego w marcu tego roku. Niezmiernie się cieszę na samą myśl.

Wszystkiego dobrego!

Joanna

 

%d bloggers like this:
Inline
Inline