Dałyśmy sobie wmówić, że tylko zarobione będziemy szczęśliwe
szczęście

Dałyśmy sobie wmówić, że tylko zarobione będziemy szczęśliwe

Zbliża się Nowy Rok. Według większości z nas to idealny moment na zaplanowanie sobie całego swojego życia. 10 kg schudnę bo przecież wakacje będą trzeba się na plaży pokazać. Nauczę się obcego języka, będę się zdrowo odżywiać itp itd. Szumie ruszamy do papierniczego zakupić kalendarz bo w tym nowym kalendarzu wszystko będzie pięknie zaplanowane, a jak już będę miała kalendarz to wszystko zrealizuję! A czemu nie planujemy tego, że będziemy szczęśliwe tu i teraz?

Będę szczęśliwa jak tylko… i tu wybierz dowolne wydarzenie w przyszłości

Będę szczęśliwa jak tylko uda mi się schudnąć te 10 kg. Jak tylko biegle będę mówić językiem obcym i jak będę codziennie jadła sałatkę z jarmużu popijała koktajlem z bananem i nasionami chia to wtedy będę szczęśliwa, a jak dziś się nie wyspałam i piję czarną kawę no to jednak no to nie to.

Czemu nie zastanawiamy się czy jesteśmy szczęśliwe?

Szybko, szybko byle zjeść śniadanie, szybko, szybko, dzieci myjcie zęby bo się spóźnimy do przedszkola do szkoły. W autobusie zastanawiamy się czemu jedzie tak wolno. Stanął na czerwonym… no kierowca idiota mógł przejechać na żółtym to już stawalibyśmy na kolejnym przystanku. Szybko, szybko, spotkanie za chwilę to szybko ugryzę kanapkę. W domu i to i to trzeba zrobić, a jeszcze się przecież muszę rozwijać to muszę coś przeczytać, coś napisać, czegoś się pouczyć, ale też muszę wyprasować koszulę, ugotować zupę i pójść do sklepu bo w lodówce pusto! I tak mija nam całe życie…

To dlatego coraz więcej na półkach pojawia się poradników o szczęściu, pojawiają się takie nurty jak mindfulness czy minimalizm. Wydaje nam się też, że jak już przeczytamy jedną książkę o szczęściu to ona sama z siebie sprawi, że będziemy szczęśliwe. No niestety nie. O szczęściu w dużej mierze decydujemy same, ale żeby być szczęśliwe tu i teraz musimy się nad tym zastanowić czy to co robimy daje nam szczęście. Czemu się nie zastawiamy? Bo nie mamy czasu, bo zarobione jesteśmy, bo trzeba zrobić to i to i to. Ale już jak to zrobimy to będziemy szczęśliwe, a kiedy już jest to zrobione to znajdujemy sobie nowe zajęcie i jak je zrobimy to będziemy szczęśliwe.

Byłam chomikiem

Chciałam robić wszystko i szybko. Tak wyglądały moje studia. Ten kurs, tamten kurs, szkolenie, dodatkowe specjalizacje, douczanie się we własnym zakresie. Nie chodzi mi o chomikowanie czyli zbieranie rzeczy. Byłam takim chomikiem w kółku. Szybko, szybko, szybko, kółeczko się kręci tyle już przebiegłam, ale trzeba biec biec dalej. I nagle skończyły się studia, projekty, szkolenia i w jednej chwili miałam „tylko” pracę. No i co dalej? Skończyłam studia, wielki projekt! Odhaczyłam cel to sobie już usiądę, poczekam… aż będę szczęśliwa.

Dałyśmy sobie wmówić, że tylko zarobione będziemy szczęśliwe

Planujemy wszystko, im lepszy plan tym lepiej, każdą minutę można przeznaczyć na czas pożytecznego. Zabiegane będziemy realizować wszystkie zadania, cele. Niestety to tak nie jest. Żyjemy tu i teraz i myśląc tylko o przyszłości niestety nie jesteśmy szczęśliwe teraz.

Zderzenie światów

Niestety całe nasze społeczeństwo ciągle do czegoś dąży i się śpieszy. JEST ZAROBIONE. Kilka lat temu mój tata w odwiedzinach u mnie w stolicy miał okazję jechać metrem. Kiedy wychodziliśmy na powierzchnię zdecydowaliśmy się na ruchome schody i powiedziałam, żeby stanął po prawej stronie. Stronie na której osoby stoją i jadą. Lewa jest dla tych, którzy jadą i jednocześnie idą po schodach. Mój tata wyraził zdumienie, że komuś tak bardzo się śpieszy, że jedzie i idzie jednocześnie. Tutaj pojawiła się oczywiście opowieść o tym jak kiedyś było lepiej i wszyscy mieli meblościankę na wysoki połysk i wakacje nad Bałtykiem, a teraz ludzie cały czas do czegoś dążą. Wydaje mi się jednak, że w tym wszystkim jest trochę prawdy. Jesteśmy coraz bardziej zarobieni, coraz szybciej żyjemy i jesteśmy coraz mniej szczęśliwi.

Zaplanuj dobre chwile

Randka z chłopakiem, z mężem. Wolne popołudnie w środę. Może zaplanuj sobie, że w czwartki popołudniami będziesz poświęcać się swojej pasji? Malowanie, szycie czy szydełkowanie. Jak zrozumiałam, że moje życie pędzi, a ja zaniedbuję mój związek z chłopakiem (dostąpił już zaszczytu zostania moim mężem) ustaliliśmy, że wtorkowe wieczory są nasze i tylko nasze i tak było! Teraz spędzamy z sobą więcej czasu i zdarza się, że umawiamy się, że zrobimy swoje sprawy ale o 20:00 mamy czas dla siebie.

Planuj rozsądnie

Cały artykuł nie ma na celu przekonanie kogokolwiek by wyrzucić kalendarz i postanowić ok od dziś tylko odpoczynek. Chodzi o to, żeby planować i rozwijać się w sposób rozsądny, skupić się na tym by być szczęśliwym teraz nie czekając na spektakularne zmiany, które mają dopiero wtedy sprawić, że będziemy szczęśliwe.

Wszystkiego dobrego!

Joanna

Leave a Reply

%d bloggers like this: